Naleciałości ze świata
Trzeba przyznać, że japońska kuchnia jest niezmiernie specyficzna. Nie istnieje możliwość pomylenia jej z żadną inną. Dlatego też w naturalny sposób powstaje pytanie – czy Japończycy przyjęli do swojej kultury jakieś przyzwyczajenia z obcych kuchni? Odpowiedź nie jest oczywista. Pozornie wydaje się, iż nie można połączyć japońskiej kuchni z kuchnią europejską.
W rzeczywistości jednak istnieją pewne wspólne cechy. Obecnie mamy do czynienia z całą grupą potraw, które przygotowuje się na sposób europejski, jednak zachowują one pełnię japońskiego rodowodu. Przykładem niech będzie tonkatsu. Jest to kotlet wieprzowy mający dwa centymetry grubości, smażony na głębokim oleju. Został przedstawiony Japończykom przez portugalskich przybyszów w dziewiętnastym wieku, jednak od tego czasu jest uważany za element kuchni japońskiej. Podobnie jest w przypadku klusek ramen. Są one zanurzone w rosole drobiowym, choć istnieje wiele wariacji tej potrawy. W kraju takim jak Japonia to zrozumiałe. Gotowanie nie polega na dodaniu identycznych składników za każdym razem. Jest raczej wybuchem twórczości kucharza, a każde zachowanie jest dozwolone. Dlatego też rosół może być zarówno drobiowy, jak i rybny. Kluski te lepione są z mąki pszennej, więc teoretycznie stanowią zupełnie nietypowy dla Japonii składnik diety. Niemniej – podobnie jak wyżej wymieniony kotlet wieprzowy – weszły na stałe do japońskiej kuchni.